est Pani rozpoznawalna m.in. przez śliczny uśmiech i piękne, białe zęby. Czy już jako dziecko szczególnie Pani dbała o wygląd jamy ustnej?

Zawsze starałam się dbać o uśmiech, jak wiadomo, zęby po mleczakach ma się jedne (śmiech). Miałam kiedyś dosyć mocną diastemę i w czasie komunii, był to mój ogromny kompleks. Aby poprawić swoją niedoskonałość, zaczęłam nosić aparat „wyciągany”. Tak zaczęła się długa i bolesna droga, ku doskonałości uśmiechu.

W późniejszym wieku, gdy miałam 14 lat i dopiero zaczynałam stawiać pierwsze kroki jako modelka, zdecydowałam, że odłożę aparat ortodontyczny na późniejsze czasy, ponieważ myślałam, że będzie to kolidowało w rozwoju mojej kariery.

Zgodzi się Pani ze stwierdzeniem, że z pięknym uśmiechem żyje się łatwiej?

Z każdym uśmiechem żyje się łatwiej, jest to moja dewiza, która towarzyszy mi przez całe życie! Jeśli jesteś dobrym człowiekiem, dużo się uśmiechasz i w każdej sytuacji potrafisz odnaleźć jakieś plusy to cały świat stoi przed Tobą otworem!

Czy w dorosłym życiu można w tej kwestii nadrobić zaniechania wieku dziecięcego i młodzieńczego? Jakie sposoby poleca Pani?

W każdej kwestii, która dotyczy stomatologii ufam swojemu dentyście. To właśnie on jest osobą, która ma ogromną wiedzę na ten temat, dlatego każda rada od niego jest na wagę złota i każdą z nich biorę sobie do serca. Jest wiele możliwości poprawy kondycji uśmiechu, które krążą po rynku. Wiem, że są sposoby na domowe wybielenie zębów, począwszy od past a skończywszy na nakładkach żelowych. Dla mnie ważnym jest, by każdy taki zakup konsultować ze swoim dentystą, który najlepiej wie, co jest dla nas dobre.

Przyznam się, że ostatnio zaczęłam używać szczoteczki sonicznej. Szczerze powiem, że widzę ogromną różnicę. W moim przypadku, gdy ma się aparat ortodontyczny, ważnym jest, by myć zęby i szczeliny między zamkowe po każdym posiłku, by nie gromadziły się żadne bakterie próchnicowe.

Jakich innych argumentów użyłaby Pani, aby zachęcać społeczeństwo do szczególnej higieny jamy ustnej?

Zawsze lepiej jest zapobiegać niż leczyć! Trzeba dbać o zęby, by później nie zajmować się wstawianiem nowych. Moje przesłanie dla was jest takie: Kochani, przestańmy być dentofobami! Uczmy się prawidłowej higieny jamy ustnej, zaglądajmy do dentysty przynajmniej raz do roku, dbajmy o nasz uśmiech – bo nasz uśmiech to nasze zdrowie a z tymi dwoma kompanami razem, jest nam łatwiej w życiu.

A jak przekonać własne dzieci, że konieczność częstego mycia zębów bądź założenia aparatu korekcyjnego nie jest złośliwym wymysłem rodziców tylko troską o przyszłość młodego pacjenta?

Pamiętajmy że im wcześniej zaczniemy dbać o nasze zęby, tym mniej będziemy mieli z nimi problemów, gdy będziemy starsi. Wczesne nałożenie aparatu korekcyjnego sprawi, że po 2 latach będziemy się cieszyć pięknym uśmiechem. Bierzmy przykład z osób starszych, to właśnie oni mogą nam służyć swoim doświadczeniem. Pamiętajmy, że każdy rodzic, chce dla nas jak najlepiej.