Home » Neurologia » Choroba Alzheimera – najczęstszą przyczyną demencji
Neurologia

Choroba Alzheimera – najczęstszą przyczyną demencji

Choroba-Alzheimera-seniorzy
Choroba-Alzheimera-seniorzy

Dr hab. med. Tomasz Gabryelewicz

Profesor Instytutu Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej im. M. Mossakowskiego PAN w Warszawie. Jest kierownikiem Oddziału Alzheimerowskiego CSK MSWiA w Warszawie i prezesem zarządu Polskiego Towarzystwa Alzheimerowskiego.

Choroba Alzheimera (chA) jest najczęstszą przyczyną otępienia (demencji). Wzrost liczby osób w podeszłym wieku wiąże się z postępującym rozpowszechnieniem chorób, których skutkiem jest otępienie.

Światowa populacja osób 65+ przekroczyła 600 mln, a w roku 2040 liczba chorych z otępieniem może sięgnąć 80 mln. ChA występuje u 5-7 proc. osób po 65. r.ż, a jej rozpowszechnienie podwaja się od 65. r.ż. co 5 lat. Starzenie społeczeństwa dotyczy również Polski, a liczbę chorych z AD można oszacować na ok. 0,4 mln.

Otępienie dotyka nie tylko pacjenta, ale całą jego rodzinę. Chory wymaga opieki często przez całą dobę, czemu towarzyszy przewlekły stres i wyczerpanie opiekuna. Od momentu rozpoznania lekarskiego, tryb życia opiekuna ulega zwykle diametralnej zmianie. W miarę postępu choroby pacjent jest coraz mniej samodzielny w zakresie samoobsługi i coraz bardziej bezkrytyczny do swoich zaburzonych zachowań. Staje się coraz silniej zależny od opiekuna. Bez czynnego udziału opiekuna nie można skutecznie prowadzić długoterminowej terapii.

W poszukiwaniu skutecznej protekcji przed chA pomaga poznanie czynników ryzyka rozwoju choroby, które można kontrolować lub eliminować. Istotną rolę odgrywają takie czynniki jak; nadciśnienie tętnicze, choroba wieńcowa, patologiczne przesunięcia lipidogramu, otyłość, cukrzyca, palenie papierosów, nadużywanie alkoholu, depresja. Natomiast aktywność umysłowa, socjalna, fizyczna oraz dieta (śródziemnomorska, nordycka) mogą znacząco opóźnić wystąpienie objawów otępienia.

W leczeniu chA jeszcze nie dysponujemy lekami działającymi przyczynowo. Są natomiast leki, które mogą spowolnić narastanie objawów choroby i złagodzić jej przebieg. Występują one w postaci tabletek i plastrów transdermalnych. Te ostatnie zapewniają równomierne, ciągłe dostarczanie leku i omijając przewód pokarmowy powodują mniej działań ubocznych. W konsekwencji poprawia się przestrzeganie zaleceń lekarskich i rośnie szansa na systematyczne, długoterminowe leczenie. W terapii otępienia stosowane są również metody niefarmakologiczne.

Pacjenci z otępieniem są w grupie najwyższego ryzyka zgonów z powodu COVID-19. Zwiększenie śmiertelności nie jest związane jedynie z bezpośrednim działaniem koronawirusa, ale również z zaniedbaniem leczenia innych współwystępujących chorób. Brytyjskie Towarzystwo Alzheimerowskie opublikowało raport, z którego wynika, że wśród zgonów z udziałem COVID-19 na terenie Wielkiej Brytanii otępienie było najczęstszym, wcześniej występującym stanem chorobowym. W Polsce, od początku pandemii katastrofalnie została ograniczona diagnostyka chorób otępiennych, a wielu pacjentów przerwało leczenie. Ponadto, gro pacjentów zostało pozbawionych jakiegokolwiek wsparcia instytucjonalnego.

Warto wiedzieć, że osoby z zaburzeniami funkcji poznawczych w szczególny sposób narażone są na konsekwencje izolacji, uporczywego przekazu medialnego dotyczącego świadomości bycia w grupie dużego ryzyka, dezinformacji oraz braku wsparcia egzystencjalnego.

Next article