Home » Onkologia » Przyszłość leczenia raka nerki
onkologia

Przyszłość leczenia raka nerki

rak nerki
rak nerki

Dr n. med. Joanna Streb

Specjalista onkologii klinicznej, Szpital Uniwersytecki w Krakowie, Oddział Kliniczny Kliniki Onkologii, konsultant w dziedzinie onkologii klinicznej województwa małopolskiego

Choroba od strony pacjenta – jak wygląda i z czym wiąże się życie osób chorych na nowotwór nerki oraz ich rodzin?

Rak nerki jest stosunkowo rzadkim nowotworem. Rocznie mamy do czynienia z 4800-5000 nowymi zachorowaniami, gdzie w przypadku raka płuca czy też piersi jest to ponad 20 tys. Ostatnie dane wykazują, że liczby te po pandemii mogą wzrosnąć nawet o 20 proc. Rak nerki dotyczy częściej mężczyzn niż kobiet, a jego największym problemem jest późne rozpoznanie. Oczywiście najskuteczniejszym leczeniem nowotworu nerki jest radykalny zabieg operacyjny, jednak ze względu na późną diagnozę bardzo często dochodzi do przerzutów – m.in. do płuc, do kości. Łączy się to z wieloma konsekwencjami zdrowotnymi, w tym bólem, brakiem możliwości sprawnego funkcjonowania, mniejszą wydolnością. Należy pamiętać, że same badania obrazowe, jak np. tomografia komputerowa, dla pacjenta onkologicznego po usunięciu jednej nerki są obciążające. Również samo leczenie przynosi wiele działań niepożądanych, co może się zmienić za sprawą wdrożenia terapii dwulekowej.

Rak nerki a sytuacja polskich pacjentów i dostęp do nowoczesnego leczenia.

W ostatnich latach w leczeniu nerki bardzo wiele się zmieniło na dobre. Przez jakiś czas była to stagnacja, ale teraz widzimy znaczny postęp. Od maja tego roku do leczenia raka nerki włączona została immunoterapia (przeciwciała monoklonalne – inhibitory punktu kontrolnego). Do tej pory (przed rewizją programu lekowego, tj. 1.05.2022 r. – przyp. red.) dla pacjentów z rakiem nerki dostępna była tylko monoterapia oparta na jednoszlakowych inhibitorach kinaz tyrozynowych. Teraz polscy pacjenci mogą skorzystać z nowocześniejszych metod leczenia, które są dostępne w ramach nowego programu lekowego w leczeniu raka rozsianego nerki, co jest dla nich dużą szansą. Już wcześniej mieliśmy do czynienia z terapią skojarzoną, opartą na immunoterapii przy innych nowotworach, gdzie zaobserwowaliśmy znaczną poprawę wyników.

Naturalnym kolejnym krokiem w dostępności najnowocześniejszych terapii w Polsce powinno być zastosowanie dwóch leków, ale o różnym mechanizmie działania, np. połączenia immunoterapii i TKIs. Wiemy, że możliwe jest zablokowanie różnych szlaków sygnału przekaźnikowego w komórce nowotworowej, co też może zmniejszyć toksyczność takiego leczenia. Dowody na to, że skojarzenie dwóch terapii o różnych mechanizmach działania w leczeniu raka nerki w stadium rozsiewu są bardzo skuteczne, znajdują się w zaleceniach międzynarodowych organizacji, m.in. European Society for Medical Oncology, National Comprehensive Cancer Network oraz Polskiego Towarzystwa Onkologicznego. Na razie takie leczenie nie jest w Polsce refundowane, ale odbywa się cały szereg badań, które wykazują ich efektywność, przez co mam nadzieję, że niedługo będą one dostępne w programie lekowym i u nas.

Dr hab. n. med. Jakub Żołnierek

Członek Polskiego Towarzystwa Onkologii Klinicznej, członek Zarządu oraz Rady Programowej Stowarzyszenia Polska Grupa Raka Nerki

Korzyści, jakie odniesie chory z rakiem nerki, u którego zostanie zastosowana terapia skojarzona zawierająca schematy lekowe o różnym mechanizmie działania.

Połączenie dwóch leków o różnym mechanizmie działania daje bardzo interesujący efekt. Otóż leki antyangiogenne – podawane doustnie – oddziałują uszkadzająco na guz i wywierają swój efekt niemal natychmiast – od pierwszych dni i tygodni ich stosowania. Natomiast immunoterapia rozwija swoje działanie stopniowo i powoli. Zbudowanie armii limfocytów, czyli komórek własnego układu immunologicznego zdolnych do niszczenia nowotworu wymaga czasu. Ta odpowiedź pojawia się później. Współdziałanie tych leków daje spektakularny rezultat – lek doustny ukierunkowany molekularnie zatrzymuje wzrost nowotworu do momentu, nim immunoterapia nie wytworzy odpowiedzi immunologicznej działającej długofalowo.

Wydawałoby się, że stosowanie dwóch leków jednocześnie zdwoi toksyczność. Dzięki temu, iż ich działania niepożądane nie pokrywają się ze sobą, możliwe jest utrzymanie odpowiedniej jakości życia w trakcie prowadzonej terapii. Ostatecznie w sposób bezpieczny uzyskujemy zwielokrotnienie efektu terapeutycznego. Wiele światowych i europejskich onkologicznych towarzystw naukowych rekomenduje stosowanie tej strategii terapeutycznej, wskazując ją jako postępowanie z wyboru w pierwszej linii leczenia systemowego raka nerki – zwłaszcza w przypadku chorych z dynamiczne postępującą chorobą i w populacji chorych o tzw. pośrednim lub niekorzystnym rokowaniu. Od 2-3 lat terapie skojarzone – oparte na różnych mechanizmach działania – są z powodzeniem stosowane w wielu krajach, dając szansę na dłuższe okresy remisji i dłuższy czas przeżycia całkowitego.

Cały wywiad do przeczytania w wydaniu „Walka z rakiem”.


Materiał powstał przy współpracy z firmą Ipsen Poland sp. z o.o. / ALL-PL-000368 / ALL-PL-000378
Next article