Home » Onkologia » Wyzwania w leczeniu nowotworu gruczołu krokowego
Onkologia

Wyzwania w leczeniu nowotworu gruczołu krokowego

Dr n. med. Iwona Skoneczna

Szpital Grochowski im. dr med. Rafała Masztaka oraz Narodowy Instytut Onkologii – Państwowy Instytut Badawczy w Warszawie

W przypadku polskich pacjentów, u których diagnozowany jest rak gruczołu krokowego, kluczowym jest znalezienie odpowiedzi na trzy podstawowe pytania: jakie są statystyki epidemiologiczne nowotworu prostaty w Polsce? Jak często ten nowotwór jest diagnozowany oraz jakie są luki w programie lekowym w leczeniu nowotworu prostaty we wczesnym stadium choroby w Polsce?

Od 2016 roku Polska dołączyła do większości krajów, w których rak gruczołu krokowego jest najczęściej występującym nowotworem u mężczyzn – zgodnie z danymi Krajowego Rejestru Nowotworów w 2017 roku było to ponad 16 tysięcy nowych zachorowań.

Większość nowoczesnych, a co za tym idzie – dosyć kosztownych, leków onkologicznych w Polsce dostępna jest dla pacjentów tylko w przypadku, gdy spełniają często rozbudowane kryteria tzw. programów lekowych. U mężczyzn z zaawansowanym rakiem gruczołu krokowego, program umożliwia leczenie pacjentom z rakiem prostaty z przerzutami odległymi, w stadium postępującej choroby, mimo leczenia hormonalnego obniżającego poziom testosteronu (medyczny termin to rak gruczołu krokowego oporny na kastrację). W ramach tego programu dostępne są dwa nowe leki hormonalne (abirateron i enzalutamid) oraz radiofarmaceutyk, czyli Rad223.

Nowe leki hormonalne, aktualnie już cztery w tej grupie (abirateron, apalutamid, darolutamid, enzalutamid) przeszły pozytywnie badania kliniczne i procesy rejestracyjne w Ameryce i Europie. Charakteryzują się one bardzo wysoką skutecznością (od kilkudziesięciu lat hormonoterapia jest najważniejszym leczeniem raka prostaty) i co równie istotne, bardzo dobrą tolerancją leczenia i wygodą dla pacjenta – wszystkie leki mają postać tabletek do przyjmowania w domu. W mojej opinii należałoby zapewnić dostęp do tej terapii, przynajmniej jednym lekiem z tej grupy każdemu z panów z zaawansowanym rakiem prostaty na jak najwcześniejszym etapie jego choroby, zgodnie z danymi rejestracyjnymi. Zagadnienie jest dosyć skomplikowane do wytłumaczenia, gdyż na szczęście mężczyźni z zaawansowanym rakiem prostaty, u których możemy zastosować optymalne leczenie żyją obecnie wiele lat, a każdy z leków badany był na różnych etapach leczenia i można powiedzieć, że na każdym etapie przynosił korzyści, tym większe im wcześniej był zastosowany.

U osób, które miały rozpoznanego raka prostaty na wczesnym etapie, były poddane operacji lub radioterapii i w kolejnym etapie mają szybki wzrost markera nowotworowego PSA, (mimo obniżenia poziomu testosteronu), dobry skutek odnoszą nowe leki takie jak apalutamid, darolutamid i enzalutamid. Wiemy na podstawie wyników badań klinicznych, że u tych panów możemy odsunąć o dwa lata pojawienie się przerzutów, a od kilku tygodni wiemy również, że osoby te będą żyły dłużej, jeśli rozpoczną leczenie wcześniej (doniesienia z kongresu ASCO 2020).

Inną grupą są mężczyźni, u których rak prostaty został rozpoznany już z przerzutami. W sytuacji takiej stosowane jest leczenie obniżające testosteron, ale również wczesne dodanie doustnych leków hormonalnych lub chemioterapii przynosi większe korzyści.

Dotychczasowe programy leczenia raka prostaty w Polsce nie dają możliwości zastosowania nowych leków hormonalnych w wyżej opisanych sytuacjach.

W moim odczuciu obecnie największym ograniczeniem w dostępności do leczenia nowymi lekami hormonalnymi na etapie przerzutów oraz tzw. oporności na leczenie kastracyjne, są zapisy programu lekowego pozwalające na podanie tych doustnych i bardzo dobrze tolerowanych leków (mam na myśli abirateron i enzalutamid) tylko panom w bardzo dobrym stanie ogólnym oraz dopiero wówczas, gdy pojawią się przerzuty odległe. Wiadomo, że rak prostaty to w znakomitej większości choroba panów po 60., 70. oraz po 80. roku życia. Większość z mężczyzn w tym wieku ma różne współistniejące choroby, a dokłada się do tego często zaawansowany i objawowy nowotwór. Jestem onkologiem i moim zadaniem, między innymi, skuteczne i bezpieczne jest stosowanie dożylnej chemioterapii, o ile jest ona wskazana. W aktualnym brzmieniu programów lekowych, okazuje się, onkolog może słabszemu i bardziej schorowanemu pacjentowi z rakiem prostaty zaproponować tylko dożylną chemioterapię ze wszystkimi jej ograniczeniami (tu nie zapominajmy o również o pandemii), zamiast doustnego, przyjaznego leczenia tabletkami w domu pacjenta, a przy tym bardziej skutecznego – gdyby zostało zastosowane przed postępem choroby.

Pozostaje zatem pytanie, czy tak powinien być skonstruowany przyjazny pacjentom program lekowy?

Next article