Home » Serce i krew 3 » PNŻ – a jak czują się Twoje nogi?
Serce i krew 3

PNŻ – a jak czują się Twoje nogi?

Dr hab. n. med.Tomasz Zubilewicz

Prof. UM, Kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Naczyń i Angiologii UM w Lublinie, Prezes Polskiego Towarzystwa Flebologicznego, Redaktor Naczelny Acta Angiologica – czasopisma Polskiego Towarzystwa Chirurgii Naczyniowej i Polskiego Towarzystwa Angiologicznego


rzewlekła niewydolność żylna (PNŻ) jest niezwykle powszechnym i poważnym problemem w naszym społeczeństwie. Szacuje się, że objawy PNŻ mogą pojawiać się niemal u połowy Polaków. Ze względu na to, że w początkowej fazie choroby mogą one dawać tylko efekt wizualny w postaci tzw. Pajączków wielu z nas nie udaje się do lekarza. A to błąd. Bo jeśli zaczniemy przeciwdziałać tej chorobie wcześnie, jesteśmy w stanie całkowicie zatrzymać jej rozwój. Nieleczona przewlekła niewydolność żylna wywołuje dyskomfort u chorego, a z czasem zaczyna dawać dolegliwości bólowe. Może ona także prowadzić do zakrzepicy żył powierzchownych oraz do owrzodzeń troficznych, które są już zagrożeniem dla zdrowia i życia pacjenta. Choroba w zależności od zaawansowania może manifestować się różnymi objawami. U pacjentów we wczesnym stadium objawy mogą nie występować wcale. U kolejnej grupy chorych, zmiany mogą być łagodne – będą pojawiać się pajączki i poszerzenia żylne. Jest to jednak pierwszy sygnał, aby udać się do specjalisty. W późnej fazie PNŻ u chorych pojawiają się żylaki, obrzęki kończyn i owrzodzenia. Choroba może także objawiać się poprzez mrowienie w kończynach dolnych, uczucie ciężkich i niespokojnych nóg.

W stanach łagodnych proponujemy choremu noszenie specjalnych podkolanek, pończoch, rajstop uciskowych. Przy nasilonych dolegliwościach obrzękowych i bólowych możemy wspomagać się leczeniem farmakologicznym.

Jakie są przyczyny pojawienia się PNŻ? Czy jesteśmy w stanie zapobiec chorobie? Przewlekła niewydolność żylna to choroba układu żylnego. Wiąże się ona z dysfunkcją zastawek. Podstawą PNŻ jest zjawisko refluksu, czyli odwrócenia kierunku przepływu w układzie powierzchownym. Krew zamiast wracać do serca przez układ głęboki cofa się i powoduje poszerzanie naczyń żylnych, co może skutkować powstawaniem żylaków. Pierwsze symptomy choroby najczęściej pojawiają się w młodości, a nawet w dzieciństwie. Schorzenie zazwyczaj uwarunkowane jest genetycznie. Dlatego osoby, u których w rodzinie, mama, babcia , siostra cierpiały lub cierpią z powodu żylaków powinny pomyśleć o wczesnej profilaktyce. Podstawą tej profilaktyki jest zdrowy i aktywny tryb życia. Aby uniknąć PNŻ osoby z obciążonym wywiadem rodzinnym mogą także korzystać ze specjalnych pończoch uciskowych. Przewlekła niewydolność żylna może mieć także swoje podłoże w czynnikach środowiskowych – praca stojąca, wykonywana w wysokiej temperaturze, przyjmowanie leków hormonalnych oraz choroby ortopedyczne to jej najczęstsze przyczyny. Nasilenie objawów może także wystąpić u kobiet w okresie ciąży. Jak powinniśmy leczyć przewlekłą niewydolność żylną? W zależności od objawów u pacjenta możemy zastosować różne metody leczenia. W stanach łagodnych proponujemy choremu noszenie specjalnych podkolanek, pończoch, rajstop uciskowych. Przy nasilonych dolegliwościach obrzękowych i bólowych możemy wspomagać się leczeniem farmakologicznym. Aby było ono jednak skuteczne, powinno być prowadzone pod opieką lekarza. Wiele preparatów dostępnych w aptece, które według producenta mają leczyć PNŻ, są tylko suplementami diety. Dlatego chory po konsultacji ze specjalistą powinien wybierać preparaty, które są lekami o potwierdzonej skuteczności. Chorym, u których mamy do czynienia z nasileniem symptomów choroby w postaci żylaków, musimy zaproponować bardziej inwazyjne metody leczenia.

Obecnie w na świecie i w Polsce istnieje wiele sposobów na leczenie PNŻ. W gabinetach lekarzy można wykonać zabiegi laseroterapii, skleroterapii i wiele innych, które po wizycie u specjalisty flebologa pozwalają pacjentowi uzyskać bardzo dobre efekty leczenia. W Polsce nie są one jednak refundowane. W naszym kraju w ramach NFZ posługujemy się wciąż jeszcze leczeniem chirurgicznym, które wymaga dłuższego okresu rekonwalescencji i jest bardziej obciążające dla organizmu chorego.

Next article