Home » Serce i krew » Hipercholesterolemia – najczęstsza choroba przewlekła Polaków
Serce i krew

Hipercholesterolemia – najczęstsza choroba przewlekła Polaków

Prof. dr. hab. med. Krzysztof J. Filipiak

Kardiolog, internista, hipertensjolog, profesor w Centralnym Szpitalu Klinicznym Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, wiceprzewodniczący Rady Naukowej Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji

Panie Profesorze, dlaczego regularne badania pełnego lipidogramu i ich szybka interpretacja są tak ważne – szczególnie w dobie pandemii?

Przede wszystkim dlatego, że podwyższone stężenie cholesterolu dotyka 18 milionów dorosłych osób, jest wiec najczęstszą chorobą przewlekłą Polaków. A jego podwyższenie przez wiele lat sprzyja powstawaniu miażdżycy naczyń, a więc w konsekwencji – chorobie wieńcowej, zawałom serca, udarom mózgu, nadciśnieniu tętniczemu i innym chorobom. Szczególnie w okresie pandemii nie możemy opóźniać diagnostyki pacjenta z wysokim ryzykiem powikłań kardiologicznych – wiemy niestety, że przez ostatni rok z dominacją teleporad i tzw. telemedycyny, bardzo spadło w Polsce zlecanie pacjentom wykonywania lipidogramu, a więc oznaczanie wszystkich frakcji cholesterolu we krwi.

Jakie sygnały powinny być wskazaniem do diagnostyki zaburzeń lipidowych i wizyty w gabinecie POZ z perspektywy pacjenta?

Hipercholesterolemia to z reguły zupełnie „niemy wróg”. Tak więc każdy dorosły człowiek powinien zbadać sobie stężenie cholesterolu jak najwcześniej, gdy ma dodatkowe czynniki ryzyka: nadciśnienie tętnicze, cukrzycę, nadwagę lub otyłość, pali papierosy, jak również wtedy, gdy ma obciążający wywiad rodzinny. Za obciążający wywiad rodzinny uznajemy zgony sercowo-naczyniowe, zawały serca, udary mózgu, operacje naczyniowe u najbliższych krewnych przed 55. rokiem życia (mężczyźni) lub przed 65. rokiem życia (kobiety) lub też stwierdzane podwyższone stężenie cholesterolu u najbliższych. Nie znaczy to jednak, że stężenie cholesterolu powinniśmy badać dopiero po 18. roku życia. Od lat zabiegamy, aby badanie takie weszło do tzw. bilansu badań pediatrycznych, bowiem w niektórych przypadkach bardzo wysokich stężeń cholesterolu (hipercholesterolemia rodzinna), leczenie zaczynać musimy już u dzieci.

Czy osoby z chorobami przewlekłymi, w tym z hipercholesterolemią, powinny szczególnie dbać o swoje zdrowie w dobie pandemii?

Tak, bo choroby przewlekłe pogarszają rokowanie w przypadku zachorowania na COVID-19. Przykład hipercholesterolemii jest tu szczególnie ciekawy, bo leki przyjmowane w celu obniżenia stężenia cholesterolu (statyny) mają dodatkowe właściwości przeciwzapalne i wielokrotnie stwierdzano, że ich przyjmowanie polepsza rokowanie pacjentów zakażonych wirusem SARS-CoV-2. Dobre leczenie chorób przewlekłych – nadciśnienia tętniczego, niewydolności serca, hipercholesterolemii, cukrzycy – zmniejsza ryzyko zgonu w przebiegu COVID-19.

Jak powinna wyglądać ścieżka diagnostyczna pacjenta pomimo pandemii? Jak możemy ją dostosować do zaistniałych warunków w systemie ochrony zdrowia?

Po to, jako pierwszą grupę zawodową wyszczepiono lekarzy i pielęgniarki, aby odchodzić od telewizyt i tzw. telemedycyny. Pacjenta trzeba zbadać, zebrać wywiad. Każdego pacjenta – z racji konieczności diagnostyki tych 18 milionów Polaków – trzeba spytać: kiedy ostatnio miał/a Pan/i oznaczane stężenie cholesterolu? Jaki był wynik? Jeżeli trzeba – skierować na badanie, ocenić lipidogram i wspólnie podjąć decyzje, co do dalszego leczenia.

Czyli podać statyny? Dlaczego należy wdrażać taką terapię hipolipemizującą? Dlaczego nie wolno jej przerywać? Dlaczego należy przestrzegać zaleceń?

Statyny znamy i podajemy od ponad 30 lat. Obniżają stężenie cholesterolu, ale co ważniejsze – przedłużają życie, zmniejszają ryzyko zawału serca, udaru mózgu, chorób miażdżycowych naczyń obwodowych. To leki zmniejszające produkcję naszego endogennego cholesterolu – trzeba je zatem przyjmować cały czas, podobnie jak leki hipotensyjne w nadciśnieniu tętniczym. Im bardziej przestrzegamy zaleceń terapeutycznych – tym większe korzyści zdrowotne z przyjmowania statyn.

Czy statyny wystarczą u każdego pacjenta? Jak przedstawiają się perspektywy pacjenta, u którego nie osiągamy celu terapii w monoterapii statynami?

U części chorych nie wystarczy podawanie samej statyny, nawet w najwyższych dawkach. U tych pacjentów dodajemy do statyny drugą substancję czynną. Gdy pigułki nie wystarczą – sięgamy po trzeci krok terapii – podskórne zastrzyki na obniżenie stężenia cholesterolu. Nadal nie są niestety refundowane, a istniejące programy lekowe – dla pacjentów z hipercholesterolemią rodzinną i niektórych pacjentów po zawale serca – zawiodły nasze oczekiwania, z uwagi na bardzo wygórowane kryteria, które musi spełnić pacjent.

Co poza lekami na obniżenie cholesterolu zalecamy osobom z hipercholesterolemią? Jaka jest rola zmiany stylu życia i ustalenie optymalnego planu żywieniowego z eliminacją pokarmów z dużą zawartością cholesterolu? Aktywności fizycznej?

Każdej farmakoterapii musi towarzyszyć zmiana stylu życia, walka z nadwagą/otyłością, lepsze odżywianie, rzucenie palenia, skuteczne leczenie innych chorych, prawidłowa dieta. Ale cholesterol pochodzi nie tylko z tego co jemy, ale jest również produkowany w naszej wątrobie, stąd u wielu osób sama dieta i tak nie wystarczy do jego kontroli. Oczywiście są osoby, u których wdrożenie postępowania niefarmakologicznego wystarczy lub też takie, które sięgną po inne, słabsze środki obniżające stężenie cholesterolu.

Next article