Home » Urologia 2 » Problem, który wpływa na całe życie
Urologia 2

Problem, który wpływa na całe życie

Helena Wrona-Polańska

Profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Pedagogicznego im. KEN w Krakowie, specjalista psycholog kliniczny i certyfikowany psychoterapeuta, kierownik Katedry Psychologii Zdrowia UP w Krakowie, przewodnicząca Sekcji Psychologii Zdrowia Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Członek Zarządu Komisji Psychologicznej Krakowskiego Oddziału Polskiej Akademii Nauk oraz European Health Psychology Society

Nietrzymanie moczu, podobnie jak wiele innych chorób somatycznych może mieć niekorzystny wpływ na zdrowie psychiczne pacjenta. Jest chorobą społeczną, gdyż dotyka około 5 proc. społeczeństwa, częściej kobiet (60 proc.) niż mężczyzn (10 proc.). Szacuje się, że w Polsce z powodu nietrzymania moczu może cierpieć nawet 4 miliony osób. Na dolegliwość tę narażeni są wszyscy – bez względu na wiek czy płeć. Szczególnie zagraża kobietom po porodach i w okresie menopauzy oraz osobom w podeszłym wieku.

Problem, który wpływa na całe życie

Nietrzymanie moczu jest chorobą przewlekłą, ale nie zagrażającą życiu człowieka. Jednakże nie leczone może powodować różne komplikacje zdrowotne. Ze względu na częstość występowania w starzejącym się społeczeństwie, oceniane jest jako jeden z poważniejszych problemów zdrowotnych naszych czasów. Nietrzymanie moczu nie jest jedynie problemem medycznym, ale także psychologicznym. Towarzyszy mu lęk jako reakcja na zagrożenie przy braku możliwości skutecznego zareagowania dające poczucie bezradności i bezsilności, które może skutkować obniżeniem poczucia własnej wartości oraz poczuciem wykluczenia społecznego, dezorganizując życie osoby nim dotkniętej. Pogorszeniu ulega przede wszystkim jakość życia pacjenta, mierzona poziomem jego zdrowia – zarówno osobistego, zawodowego, jak i społecznego Wiele osób ogranicza wychodzenie z domu, unika kontaktu z bliskimi, rezygnuje z pracy, co w niektórych przypadkach może prowadzić do zupełnej izolacji społecznej, a nawet ujawnienia się objawów depresji. Nietrzymanie moczu niejednokrotnie jest też przyczyną zaburzeń seksualnych, a w rezultacie całkowitego zaniechania życia płciowego.

Prof. dr hab. med. Piotr L. Chłosta

Kierownik Katedry i Kliniki Urologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Prezes Polskiego Towarzystwa Urologicznego

Jakie objawy powinny nas zaniepokoić i kiedy udać się do lekarza?

Pierwszym niepokojącym objawem, który zawsze powinien być skonsultowany z lekarzem jest częstomocz. Jeśli mocz oddajemy często, a parcie jest intensywne i nagłe warto skonsultować się ze specjalistą. Taki stan wskazywać może na wiele chorób, nie tylko na zespół nadaktywnego pęcherza, ale także na nowotwór czy inne schorzenie urologiczne. Kolejnym objawem jest nietrzymanie moczu z powodu parcia – mimowolny, nie dający się powstrzymać wyciek moczu, spowodowany parciami naglącymi.

Jak diagnozuje się chorobę, jakie badania należy wykonać?

Obecnie pacjentom nie wykonuje się żadnych badań inwazyjnych. Należy przede wszystkim wykluczyć inne możliwe choroby odpowiadające podawanym przez chorego objawom. Zazwyczaj w tym celu wykonuje się badanie ultrasonograficzne, posiew moczu. Diagnostyka zespołu nadaktywnego pęcherza może wymagać czasu przez konieczność wykluczenia innych schorzeń, ale prawidłowo postawiona diagnoza i zastosowanie skutecznego leczenia zazwyczaj przynosi pacjentom znaczną poprawę komfortu życia i pozwala wrócić do normalnego funkcjonowania.

Jak leczy się zespół nadaktywnego pęcherza?

Jest kilka metod leczenia tego schorzenia. Farmakoterapia polega przede wszystkim na podawaniu preparatów, ograniczających nadmierne skurcze pęcherza. Wiele preparatów jest jednak obarczona działaniami niepożądanymi przez co terapia musi być przerwana. Jeśli podawane doustnie leki nie przynoszą poprawy, wykorzystywana jest toksyna botulinowa. Podawana dopęcherzowo, poraża włókna nerwowe pęcherza, które odpowiadają za nadmierne skurcze pęcherza i bóle. W opornej na leczenie nadreaktywności pęcherza stosuje się też metody chirurgiczne, mające na celu odnerwienie pęcherza. Są to jednak zabiegi inwazyjne, dlatego są ostateczną formą terapii.

Next article