Home » Zdrowy oddech » Jak ważne jest leczenie objawów alergii w dobie Covid-19?
Zdrowy oddech

Jak ważne jest leczenie objawów alergii w dobie Covid-19?

leczenie-objawów-alergii
leczenie-objawów-alergii
Dr-n.-med.-Piotr-Dąbrowiecki

Dr n. med. Piotr Dąbrowiecki

Alergolog z Wojskowego Instytutu Medycznego, Przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę Alergie i POCHP

Z badania Epidemiologia Chorób Alergicznych w Polsce (ECAP) wynika, że 40 proc. mieszkańców naszego kraju ma dodatnie wyniki testów alergicznych, a 30 proc. to osoby z objawową alergią. Wspólnie z dr n. med. Piotr Dąbrowieckim – alergologiem z Wojskowego Instytutu Medycznego, Przewodniczącym Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę Alergie i POCHP oraz przy wsparciu zdaniem innych wybitnych ekspertów w dziedzinie opowiemy o podłożu chorób alergicznych i wadze ich leczenia w dobie aktualnej sytuacji epidemicznej.


Czy alergia jest poważną chorobą?

Alergia to nadmierna, swoista reakcja układu immunologicznego na kontakt z alergenami, czyli białkami pochodzenia roślinnego lub zwierzęcego, które znajdują się w naszym otoczeniu. Składniki jedzenia, pyłki roślin, czy inne zanieczyszczenia powietrza są przez nas wdychane, osiadają na skórze, gałkach ocznych lub trafiają do przewodu pokarmowego. U zdrowego człowieka nie dają one żadnych nieprawidłowych reakcji. U osoby chorej, alergeny wywołują reakcję niewspółmierną do zagrożenia, które niosą. Pyłki brzozy czy grzyby pleśniowe, same w sobie nie są dla nas zagrożeniem. Ale opacznie reagujący organizm osoby mającej atopię reaguje wytworzeniem stanu zapalnego. Pojawia się wtedy łzawienie oczu, obrzęk błony śluzowej nosa, gardła, w drogach oddechowych gromadzi się nadmiar wydzieliny czy wreszcie dochodzi do skurczu oskrzeli. W taki sposób reaguje ok 30 proc. polskiego społeczeństwa a to ponad 12 milionów Polaków.

Jaki rodzaj alergii dominuje w Polsce?

Na roztocze kurzu domowego. Z badań ECAP, które prowadził prof. Bolesław Samoliński wynika, że połowa alergików to osoby uczulone na roztocze kurzu domowego. Następną grupą są osoby uczulone na pyłki traw, drzew, chwastów i zbóż. 25 proc. osób ma alergiczny nieżyt nosa, ok. 11 proc. astmę, ok. 8 proc. pokrzywkę.

Podobno alergiczny nieżyt nosa ANN to najczęściej występująca w Polsce choroba alergiczna. Jakie ma objawy?

Objawów jest szereg. To wodnisty katar, kichanie, łzawienie spojówek oczu, czasem niedrożność nosa i świąd gardła, łatwo obecnie mylone z infekcją wirusową. Tyle że infekcji często towarzyszy gorączka, a tu jej nie ma, a objawy pojawiają się po kontakcie z alergenem – w domu ich nie odczuwamy, ale pojawiają się zaraz po wyjściu na powietrze. Jakość życia osób z katarem jest niska. ANN potrafi zaburzać sen, powodować słabą dyspozycję w pracy czy w szkole, nasilone zmęczenie.

Czy ANN zwiększa ryzyko wystąpienia COVID19?

Obecnie nie można stwierdzić czy chorzy na ANN mają większe prawdopodobieństwo infekcji koronawirusem SARS-COV-2 w porównaniu z populacją ogólną. Prawdopodobieństwo infekcji wśród pacjentów z ANN może być jednak większe w przypadku nieoptymalnego leczenia lub też zaniechania leczenia, co może prowadzić do nasilenia świądu oczu i nosa, kichania i wycieku z nosa. Wszystkie te objawy zmuszają pacjentów do zdecydowanie częstszego kontaktu rąk z oczami i nosem, a wtedy ryzyko wniknięcia wirusa się zwiększa.

Jak może pomóc alergolog?

Pacjentom przychodzącym z objawami alergii podajemy leki antyhistaminowe, antyleukotrienowe oraz sterydy donosowe – leki, które zmniejszają przykre dolegliwości.


WAŻNE!

Czas epidemiczny, w jakim znaleźliśmy się aktualnie jest trudny w przypadku pacjentów z chorobami przewlekłymi, także ze względu na ilość niepotwierdzonych informacji, z którymi stykają się osoby chore. Ma to również swoje odzwierciedlenie w przypadku osób cierpiących na alergię czy alergiczny nieżyt nosa. A jak podkreśla Prof. Jutel, chorzy, którzy stosują właściwe leczenie przeciwalergiczne i kontrolują zapalenie alergiczne, mają większe szanse na łagodne przechorowanie infekcji koronawirusowej. W czasie pandemii Covid-19 nie wolno odstawiać glikokortykosteroidów, ani wziewnych w przypadku astmy, ani miejscowych w alergicznym nieżycie nosa.

Pacjenci błędnie sądzą, że sterydy wziewne, donosowe, które przyjmują z powodu astmy oskrzelowej, alergicznego nieżytu nosa, obniżają odporność i w związku z tym łatwiej zarażą się koronawirusem, dlatego część z nich odstawiła leki. Rezultat jednak będzie odwrotny – tłumaczy Prof. Ewa Czarnobilska, alergolog, małopolski konsultant wojewódzki w dziedzinie alergologii. Prof. Czarnobilska przestrzega, że odstawienie leków doprowadzi do zaostrzenia alergii (astmy, kataru alergicznego, zapalenia spojówek) i spowoduje osłabienie organizmu.

Next article