Home » Zdrowy oddech » Szybkie działanie kluczem do innowacyjnego leczenia raka płuca
Zdrowy oddech

Szybkie działanie kluczem do innowacyjnego leczenia raka płuca

Paweł Krawczyk

Prof. dr hab. n. med. Paweł Krawczyk

Katedra i Klinika Pneumonologii, Onkologii i Alergologii, Uniwersytet Medyczny w Lublinie

Mimo wprowadzenia do programu lekowego nowoczesnych terapii, pandemia spowodowała, że większość pacjentów, u których diagnozowany jest rak płuca, nie może z nich skorzystać.


Jesteśmy po ponad rocznej walce z pandemią, która zaburzyła cały system ochrony zdrowia, a co za tym idzie, także diagnostykę nowotworu płuca. Jak to wpłynęło na pacjentów, którzy aktualnie trafiają do specjalistów?

Zdecydowanie więcej obserwujemy teraz chorych w wysokich stadiach zaawansowania, z chorobą przerzutową, w stosunku do czasów przed pandemią. Ma to związek z tym, że czas diagnostyki od wystąpienia pierwszych objawów do postawienia ostatecznego rozpoznania, wydłużył się wielokrotnie.

Początek wszystkich trudności spowodował brak dostępności do lekarzy i wdrożenie teleporad, przez co chorzy nie byli odpowiednio diagnozowani i dochodziło do podstępnego rozwoju choroby nowotworowej. Kolejną kwestią jest kumulacja chorych po luzowaniu obostrzeń, co z kolei powoduje, wzrost wizyt u specjalistów i wytworzenie długich kolejek do podstawowych badań diagnostycznych. Ten sam problem dotyczy także przyjęć na oddział w celu rozpoczęcia leczenia systemowego. Dlatego też ta sytuacja jest bardzo trudna. Nie ułatwia też jej fakt, że chorzy mają wyższe stadia zaawansowania nowotworu, a także, że nierzadko trafiają do nas w złym stanie sprawności, z dysfunkcją narządów i układów, co przekłada się na brak możliwości zastosowania jakiegokolwiek leczenia systemowego.

Dlaczego teleporady dołożyły do aktualnej sytuacji swoją przysłowiową „cegiełkę”?

Teleporady są dobrym pomysłem, jednak są one stworzone dla chorych na przewlekłe schorzenia, takie jak np. POChP czy nadciśnienie tętnicze. Wówczas to oczywiście taka teleporada i wypisanie e-recepty jest zazwyczaj wystarczające. Natomiast w sytuacji, kiedy podejrzewa się chorobę nowotworową, trzeba ją szybko zdiagnozować. Niestety, mamy chorych, którzy przez pół roku manifestowali objawy sugerujące, że jest to rak płuca, ale nie mieli zlecanego nawet prześwietlenia klatki piersiowej, a gdy już je wykonywano, okazywało się, że jest tam duży guz, który nie może być leczony operacyjnie.

Jak opóźniona diagnoza może wpływać na możliwość zastosowania innowacyjnych, dostępnych w szerszym zakresie od początku tego roku, terapii?

W związku z trudną sytuacją ogólną, pojawiają się również kolejne opóźnienia związane tym razem z diagnostyką czynników predykcyjnych, polegające na wykonaniu oceny mutacji w genie EGFR, rearanżacji genów ALK i ROS1 oraz ekspresji białka PD-L1.

Dlatego, chociaż chorzy na raka płuca od stycznia 2021 roku zyskali możliwość leczenia bardzo dobrymi, personalizowanymi metodami terapeutycznymi w ramach programu lekowego, to niestety brak szybkiej diagnostyki specjalistycznej z powodu wydłużenia kolejek oraz kumulacji pacjentów w wysokich stadiach zaawansowania, przekłada się na to, że dostęp do diagnostyki czynników predykcyjnych również jest opóźniony. To wszystko skutkuje brakiem możliwości zastosowania innowacyjnego, personalizowanego leczenia.

Jakie wyzwania czekają na nas w czasie postcovidowym? Czy możliwy jest relatywnie szybki powrót do „normalności”, zarówno w kontekście diagnostyki, jak i leczenia, w tym zabiegowego?

Szybki powrót nie jest możliwy, bo trzeba pamiętać, że leczeniem raka płuca zajmują się ośrodki pulmonologiczne, a leczą one również pacjentów z zespołem postcovidowym. Tym samym, uregulowanie sytuacji tych chorych będzie niezmiernie trudne i dopiero później będzie można podjąć próby przyspieszenia diagnostyki chorych na raka płuca oraz ich leczenia.

Należy pamiętać, że ta sytuacja nie poprawi się tak szybko, nawet jeśli pandemia za moment się zatrzyma. Bo tak jak wspominałem, chociaż mamy nowoczesne, personalizowane terapie, to obecnie trafiają do nas chorzy z zaawansowanymi postaciami raka płuca, którzy umierają tuż po podstawowej diagnostyce. Tym samym, najważniejszym wyzwaniem będzie przyspieszenie diagnostyki i kwalifikacji do leczenia oraz samego leczenia.

Next article