Skip to main content
Home » Przyszłość opieki medycznej » Od diagnozy z internetu do dialogu w gabinecie
Przyszłość opieki medycznej

Od diagnozy z internetu do dialogu w gabinecie

Szacowany czas czytania: 3 minuty

Jak budować komunikację w czasach dezinformacji medycznej?

Natalia Zwierzchowska

Trenerka biznesu i ekspertka w zakresie komunikacji w ochronie zdrowia, założycielka WELL & MED Consulting

„Sprawdziłem w internecie” to powszechne hasło, które lekarz słyszy po wejściu pacjenta do gabinetu. Kolejne elementy wypowiedzi sugerują, że przyszedł tylko po skierowanie, a diagnozę postawił sobie sam. Taki scenariusz może być momentem zbudowania otwartej komunikacji pomiędzy lekarzem a pacjentem. Może również ograniczyć ją na lata.

Dezinformacja medyczna to celowe rozpowszechnianie fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji na temat zdrowia, profilaktyki zdrowotnej, chorób i metod leczenia. Jej siłą napędową jest emocjonalny charakter, a nie dowody naukowe. Według raportu „Dezinformacja oczami Polaków” skala tego zjawiska w obszarze zdrowia w 2024 roku wyniosła 35 proc. i z roku na rok rośnie. Problem ten jest związany z faktem, że social media stanowią dzisiaj jedno z głównych źródeł informacji, a algorytmy dbają o utrzymywanie pacjentów w bańkach informacyjnych.

Fake newsy i teorie spiskowe bazują na działaniach manipulacyjnych, takich jak dyskredytacja, polaryzacja, podszywanie się pod postać, instytucję publiczną.

Ich celem jest podważenie zaufania do nauki i lekarzy. Teorie spiskowe dostarczają ulgi egzystencjonalnej, kiedy niepewność dotycząca stanu zdrowia jest dla pacjenta źródłem lęku. Oferują proste wyjaśnienia zamiast zagłębiania się w badania naukowe. Mechanizm psychologiczny określany efektem iluzorycznej prawdy wspiera fake newsy i teorie spiskowe. Jest to błąd poznawczy polegający na większej skłonności do uznawania za prawdziwe informacji wielokrotnie powtarzanych.

Do głównych konsekwencji dezinformacji medycznej należy m.in. przerywanie lub odmowa leczenia opartego na dowodach naukowych czy opóźnienie diagnozy i leczenia. Konsekwencje tego zjawiska mogą obejmować spadek zaufania do nauki i skutecznych metod leczenia, a także wzrost obciążenia emocjonalnego lekarza, który część konsultacji przeznacza na korygowanie nieprawdziwych informacji przywoływanych przez pacjentów.

Podczas prowadzonych przeze mnie szkoleń dla lekarzy i rozmów z pacjentami często pojawiają się przykłady praktyk utrudniających budowanie efektywnej komunikacji. Z jednej strony obserwuję zachowania personelu medycznego polegające na bagatelizowaniu obaw pacjenta czy podważaniu jego emocji. Z drugiej strony zauważam postawę części pacjentów, którzy przychodzą z już ukształtowaną diagnozą, często opartą na nieprawdziwych informacjach. Taka postawa prowadzi do kwestionowania zaleceń lekarzy.

Budowanie efektywnej komunikacji między lekarzem a pacjentem jest kluczowe w przeciwdziałaniu dezinformacji.

Pierwszym krokiem jest zbudowanie relacji opartej na zaufaniu np. poprzez stwierdzenie: „Słyszę, że spędziła pani dużo czasu na zgłębieniu tego tematu”, a następnie zadanie pytania, by zrozumieć, co dokładnie przekonuje pacjenta w informacji, o której przeczytał w internecie. Ważne jest także pokazanie pacjentowi, że jego emocje, takie jak lęk czy niepokój, są naturalnym zjawiskiem. Ze strony pacjenta ważna jest otwartość oraz gotowość do rozważenia zaleceń lekarza. Pomocne może być również krytyczne podejście do informacji z internetu, polegające na weryfikowaniu źródeł.

Next article