Skip to main content
Home » Serce i krew » Stygmatyzacja to drugie imię otyłości
Serce i krew

Stygmatyzacja to drugie imię otyłości

Adrianna Sobol

Psychoonkolog i wykładowca w Zakładzie Profilaktyki Onkologicznej Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Współautorka książki „Oswoić raka. Inspirujące historie i przewodnik po emocjach” (Znak, 2020). Autorka licznych publikacji z dziedziny psychoonkologii i psychologii zdrowia. Założycielka platformy zdrowiezaczynasiewglowie.pl.

Mimo że świadomość na temat choroby otyłościowej rośnie, pacjenci nadal doświadczają wykluczenia. Sami też często postrzegają się tylko przez pryzmat wagi. Ważnym elementem leczenia jest psychoterapia.


Z jakimi obciążeniami psychicznymi i emocjonalnymi zmagają się osoby z chorobą otyłościową?

Często mierzą się z zaburzeniami lękowymi, depresją i izolacją społeczną. Z powodu samej choroby i reakcji otoczenia czują ogromny ciężar emocjonalny. Otyłość nadal bywa postrzegana jako efekt braku silnej woli, lenistwa czy zaniedbania, mimo że jest chorobą przewlekłą o bardzo złożonych uwarunkowaniach biologicznych, psychologicznych, środowiskowych i społecznych.

Niektórzy mają za sobą wiele prób redukcji masy ciała, po których wystąpił ponowny przyrost wagi. Traktują to jako porażkę, tracą nadzieję i poczucie własnej wartości. Choroba staje się całym ich życiem i definicją samych siebie.

Jak stygmatyzacja i poczucie winy wpływają na proces diagnozy i podejmowanie leczenia?

Stygmatyzacja to drugie imię otyłości. Jest powszechna, nawet w języku. Pokutuje też przeświadczenie, że taki człowiek sam sobie „zapracował” na swój stan.

Niektórzy wciąż uważają, że farmakoterapia czy operacja bariatryczna to droga na skróty… Niestety również w gabinetach lekarskich pacjenci słyszą: „Proszę mniej jeść i więcej się ruszać”. Przez to zaczynają się obwiniać, czują, że zawiedli i że brak im silnej woli. Wstydzą się swojego wyglądu. Ogromna obawa przed oceną sprawia, że unikają różnych sytuacji społecznych, w tym wizyt u lekarzy.

Pamiętam rozmowę z pacjentką, która po latach zmagania się z chorobą, kiedy już nie była w stanie nawet przejść z jednego pokoju do drugiego, trafiła w końcu na lekarza, który powiedział: „To jest choroba i będziemy ją leczyć”. Wreszcie poczuła, że ktoś jest jej w stanie zaproponować bardzo konkretne wsparcie. A pamiętajmy, że otyłość jest chorobą śmiertelną.

Dlaczego wsparcie psychologiczne i psychoedukacja są ważne?

Motywacja się zmienia. To nie jest tak, że pacjent raz zbierze się w sobie i da radę. Są dni, kiedy mamy więcej lub mniej gotowości do działania. W pracy psychologicznej koncentrujemy się więc na budowaniu strategii, które będą działały również wtedy, kiedy motywacja spada.

Psychoedukacja pozwala pacjentowi zrozumieć mechanizm choroby, własne zachowania i funkcję, jaką jedzenie pełni w jego życiu, dostrzec sytuacje, które uruchamiają określone zachowania, i stopniowo je modyfikować.

Pacjenci uczą się stawiać sobie realistyczne cele i nie skupiać się tylko na utracie wagi. Sukcesem może być poprawa wyników badań czy sprawności. Nie warto odkładać życia do momentu, w którym cyferki na wadze się zmienią. Praca terapeutyczna ma pomóc spojrzeć na siebie w nowy sposób. Uczymy też pacjentów, jak prosić o pomoc i jak ją przyjmować.

Jak powinno wyglądać wsparcie bliskich?

Zdarza się, że bliscy nieświadomie zwiększają presję. Komentarze, np. „nie zepsuj tego, co osiągnąłeś”, albo ciągłe pytania o wagę wprowadzają pewien rodzaj kontroli. Pacjent czuje się obserwowany we własnym domu, więc izoluje się, je w samotności.

Rodzina powinna przede wszystkim towarzyszyć, a nie być „policją jedzenia” czy terapeutą. Warto zapytać: „Jak mogę cię wspierać?”, bo każdy potrzebuje czegoś innego.

Choroba otyłościowa rzadko dotyczy tylko jednej osoby w rodzinie. Zmiana nawyków może więc stać się wspólnym procesem i nowym rytmem życia całej rodziny.

W ramach kampanii edukacyjnej „Odzyskać lekkość życia” powstał materiał edukacyjny dla rodziców młodych z nadwagą lub otyłością „PoMOCnik”, który przeprowadza rodzica przez różne etapy związane z diagnostyką i leczeniem otyłości. Wskazuje na rolę szczerej rozmowy bez oceniania i budowania założeń. Pokazuje, że właśnie za sprawą silnych emocji wsparcie w gronie najbliższych może być wyzwaniem. Rolą PoMOCnika jest ułatwienie przygotowania się do ważnych rozmów na temat zdrowia, by wspierać, a nie ranić. PoMOCnik jest dostępny nieodpłatnie na stronie kampanii www.ootylosci.pl.

Next article