Home » Immunologia » Nietolerancja pokarmowa
Immunologia

Nietolerancja pokarmowa

Prof.-dr-hab.-n-med.-Piotr-Albrecht
Prof.-dr-hab.-n-med.-Piotr-Albrecht

Prof. dr hab. n med. Piotr Albrecht

Warszawski Uniwersytet Medyczny
Klinika Gastroenterologii i Żywienia Dzieci
Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Osób z Nieswoistymi Zapaleniami Jelita „Jelita”

Nietolerancja pokarmowa jest pojęciem niezwykle szerokim. To nieprawidłowa reakcja na produkty, na które większość z nas nie reaguje i które dobrze toleruje. Nietolerancja może dotyczyć laktozy, czy różnego typu barwników i innych związków występujących w pokarmach i wyzwalających reakcje pseudoalergiczne. Ich objawy mogą być różne, od jelitowych (wymioty, biegunka, krew w stolcach, brak przyrostu masy ciała), po skórne (pokrzywka, atopowe zapalenie skóry).

Rozwój i dojrzewanie przewodu pokarmowego człowieka polega na nabywaniu tolerancji na różnego typu pokarmy, dzięki czemu nasz układ odpornościowy nie traktuje ich jak czegoś obcego i nie reaguje na nie tak jak na bakterie, wirusy czy grzyby chorobotwórcze. Prawidłowemu rozwojowi sprzyja karmienie dziecka piersią, zwłaszcza przez pierwsze sześć miesięcy życia. W naturalnym mleku matki znajduje się szereg składników, które chronią przed rozwojem alergii i nietolerancji pokarmowych, m.in. immunoglobuliny ochronne (IgA), limfocyty i granulocyty. Ciekawym odkryciem są tzw. otoczki kuleczek tłuszczowych pokarmu kobiecego. Badania wykazały, że podawane osobom w podeszłym wieku poprawiają pamięć i chronią przed chorobą Alzheimera. Okazało się, że występują one również w mleku krowim, najwięcej w maślance, ale są bezpowrotnie tracone w procesie technologicznym. Można je jednak uzyskać na skalę przemysłową i dodawać do mleka. Ważna jest także zróżnicowana dieta, a nie monokultury, które stosuje się w żywieniu, zarówno małych dzieci, jak i dorosłych. Najzdrowsza jest dieta śródziemnomorska.

Alergiom sprzyja także środowisko, w którym żyjemy: chemizacja i nadmierna czystość, przez którą dzieci nie mają kontaktu z drobnoustrojami i możliwości nabrania odporności. Ostatnio modne jest pojęcie tzw. cieknącego czy nieszczelnego jelita. Do uczuleń i schorzeń przewodu pokarmowego związanych z nadmierną przepuszczalnością jelit przyczynia się głównie to co zjadamy, w tym różnego rodzaju dodatki do żywności, m.in. spulchniacze. Być może w ten sposób działają także różne emulgatory i maltodekstryny, dodawane do wielu produktów, łącznie z jogurtami „naturalnymi”, żeby uzyskać pożądaną konsystencję. Do schorzeń przewodu pokarmowego mogą przyczyniać się również antybiotyki. Ich stosowanie jest często całkowicie zbędne, a ich podawanie w pierwszych dwóch latach życia zwiększa trzy, a nawet czterokrotnie, ryzyko występowania m.in. nieswoistych zapaleń jelit, podobnie jak innych chorób autoimmunizacyjnych.

Wokół glutenu narosło wiele mitów. Na pewno nie wolno go podawać dziecku do czwartego miesiąca życia. Można mieć zwykłą alergię na gluten, tak jak na białko mleka krowiego, jaja i inne produkty, ale nie powinniśmy jej mylić z celiakią, która jest uwarunkowana genetycznie. Różnica między alergią a celiakią jest taka, że z alergii na gluten można wyrosnąć, tak jak z wielu alergii pokarmowych. Do 90 proc. alergii pokarmowych występujących w dzieciństwie w późniejszym wieku zanika. Natomiast celiakia, czyli genetycznie uwarunkowana nietolerancja glutenu, pozostaje na całe życie. Oczywiście można nie mieć widocznych jej objawów. Trzeba sobie uświadomić, że tylko co piąta osoba z celiakią zdaje sobie z tego sprawę. Reszta żyje w błogiej nieświadomości, często do końca życia.

Next article