Tylko część pacjentów chorujących na migrenę korzysta dziś z najnowocześniejszych metod leczenia. Pozostali – często bez diagnozy, niespełniający kryteriów programu lekowego lub nieposiadający możliwości finansowania leczenia prywatnie – nadal mierzą się z chorobą, która wpływa na życie rodzinne, zawodowe i społeczne.

Dr n. med. Marta Bott-Karoń
Specjalistka neurologii i lekarka medycyny bólu, zastępczyni koordynatora Oddziału Neurologii w Gryficach, specjalizująca się w leczeniu spastyczności, dystonii, migreny przewlekłej oraz zespołów bólowych z wykorzystaniem toksyny botulinowej. Szkoleniowczyni w zakresie terapii migreny, członkini zarządu Polskiego Towarzystwa i Sekcji Bólu Głowy, aktywnie zaangażowana w działania edukacyjne i wsparcie organizacji pacjenckich związanych z udarem mózgu, bólami głowy i chorobą Parkinsona.
Jakie są dziś możliwości leczenia migreny?
Migrena na szczęście coraz częściej postrzegana jest jako przewlekła choroba neurologiczna, a nie jedynie zwykły ból głowy. Równolegle rozwijają się nowe możliwości leczenia, które pozwalają lepiej odpowiadać na potrzeby pacjentów.
W Polsce dostępne są zarówno leki profilaktyczne stosowane od wielu lat, niewprowadzone pierwotnie z myślą o leczeniu migreny, jak i nowoczesne terapie celowane, ukierunkowane na mechanizmy patofizjologiczne migreny. Do największych zmian ostatnich lat należą leki działające na szlak CGRP – obejmujące przeciwciała monoklonalne oraz gepanty.
Rozwój terapii sprawił, że celem leczenia nie jest już wyłącznie zmniejszenie liczby dni z bólem, ale także poprawa codziennego funkcjonowania i ograniczenie wpływu choroby na życie pacjenta.
Czy można zapobiegać pogarszaniu się przebiegu choroby?
Coraz więcej uwagi poświęca się dziś profilaktyce migreny i odpowiednio wczesnemu wdrażaniu leczenia.
Migrena jest przewlekłą chorobą neurologiczną, której przebieg u pacjentów zmienia się w czasie. Bez odpowiedniego leczenia może dochodzić do wzrostu liczby dni migrenowych, a tym samym przejścia z postaci epizodycznej w przewlekłą. Jednym z czynników, które mogą sprzyjać temu procesowi, jest nadużywanie leków przeciwbólowych, prowadzące do bólów głowy związanych z ich nadmiernym stosowaniem.
Dlatego coraz częściej mówi się nie tylko o leczeniu napadów, ale także o odpowiednio wczesnym wdrażaniu profilaktyki – tak, aby ograniczać ryzyko chronifikacji choroby i zmniejszać jej wpływ na codzienne funkcjonowanie pacjentów.
A jak wygląda dostęp do leczenia?
Pomimo postępu terapeutycznego wyzwaniem pozostaje dostęp.
Wielu pacjentów przez lata pozostaje bez rozpoznania lub trafia do specjalisty dopiero wtedy, gdy choroba zaczyna znacząco wpływać na codzienne funkcjonowanie. Dla części osób dostępne są refundowane opcje leczenia w ramach programu lekowego migreny przewlekłej – B.133. Jednocześnie istnieje grupa pacjentów, która – mimo istotnego obciążenia chorobą – nie korzysta z nowoczesnych terapii.
Powody są różne: późna diagnoza, ograniczona liczba ośrodków, kryteria kwalifikacji lub konieczność finansowania leczenia prywatnie.
Dlatego dyskusja o przyszłości opieki nad pacjentami z migreną coraz częściej dotyczy nie tylko dostępności samych terapii, ale także pytania, jak zapewnić pacjentom możliwość otrzymania leczenia odpowiedniego do ich potrzeb i etapu choroby.
Co mogłoby poprawić sytuację pacjentów?
Eksperci wskazują zwykle kilka kierunków działań.
Po pierwsze – szybsza diagnostyka i większa świadomość społeczna, aby pacjenci trafiali do odpowiedniego leczenia wcześniej.
Po drugie – edukacja dotycząca leczenia profilaktycznego i ograniczania nadużywania leków przeciwbólowych, które może zwiększać ryzyko przejścia migreny z postaci epizodycznej w przewlekłą.
Po trzecie – dalszy rozwój modeli dostępu do terapii. Program lekowy był ważnym krokiem w zwiększaniu dostępności nowoczesnego leczenia migreny przewlekłej. Jednocześnie coraz częściej pojawia się pytanie, czy część terapii w przyszłości mogłaby być dostępna również w ramach refundacji aptecznej – tak, aby odpowiednio dobrani pacjenci mogli otrzymać leczenie wcześniej, bliżej miejsca zamieszkania i bez konieczności przechodzenia przez ścieżkę programu lekowego.
Migrena dotyka przede wszystkim osoby aktywne zawodowo i społecznie – często kobiety w okresie największej aktywności życiowej. Jest również jedną z głównych przyczyn niepełnosprawności w tej grupie pacjentów. Dlatego rozmowa o leczeniu migreny nie dotyczy wyłącznie redukcji bólu. Dotyczy możliwości utrzymania codziennego funkcjonowania, aktywności zawodowej, relacji społecznych i jakości życia.