Home » Onkologia » Czerniak – podstępny nowotwór, z którym można wygrać
Onkologia

Czerniak – podstępny nowotwór, z którym można wygrać

Prof.-dr-hab.-med.-Piotr-Rutkowski

Prof. dr hab. med. Piotr Rutkowski

Kierownik Kliniki Nowotworów Tkanek Miękkich, Kości i Czerniaków, Pełnomocnik Dyrektora ds. Badań Klinicznych, Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie – Państwowy Instytut Badawczy Warszawa, Przewodniczący Zespołu Ministra Zdrowia ds. Narodowej Strategii Onkologicznej

W ciągu ostatnich 10 lat liczba chorych na czerniaka zwiększyła się aż o 74 proc. Jeśli jednak nowotwór nie jest zaawansowany, to w wielu przypadkach można wyleczyć go chirurgicznie.

Jakie są statystyki epidemiologiczne czerniaka w Polsce i jak często jest on diagnozowany?

W Polsce diagnozuje się kilkadziesiąt tysięcy nowotworów skóry rocznie, z czego około 4 000 nowych zachorowań stanowi czerniak. Chociaż spośród wszystkich nowotworów nie jest on najczęstszy, to niestety odpowiada za większość zgonów spowodowanych nowotworami skóry. W naszym kraju z powodu czerniaka rocznie umiera ponad 1200 osób. Trzeba pamiętać, że chociaż czerniak na skórze może być niewielki, może prowadzić do niepomyślnego przebiegu choroby.

Jakie zmiany powinny zaniepokoić pacjenta i lekarza, skłaniając do diagnostyki w kierunku czerniaka?

Aby ocenić, czy zmiana może być związana z czerniakiem, stosujemy system ABCDE, w którym „A” oznacza, że zmiana jest asymetryczna, „B” ma nierówne brzegi, „C” – ma różny kolor, „D” ma duży rozmiar (powyżej 5-6 mm, czyli większy niż standardowy pieg) i „E” – ewoluuje, czyli zmienia się w czasie. Jeśli niepokojąca zmiana kwalifikuje się do jednego lub kilku z punktów ABCDE, to powinna być skonsultowana ze specjalistą.

Jak wyglądają standardy leczenia czerniaka w Polsce i czy wszystkie metody są aktualnie refundowane?

Podstawową metodą leczenia czerniaka jest chirurgiczne usunięcie ogniska pierwotnego. W niektórych przypadkach konieczna jest chirurgia poszerzona o biopsję węzła wartowniczego. Należy podkreślić, że metody te są powszechne i refundowane. Warto też wiedzieć, że leczeniem chirurgicznym można wyleczyć ponad 90 proc. chorych. W zaawansowanym stadium standardowo stosuje się leczenie systemowe, radioterapię, a także przy niektórych przerzutach, leczenie operacyjne. Aktualnie brakuje jednak niektórych metod leczenia zaawansowanych czerniaków, w tym na przykład połączenia leków anty-CTLA-4 z anty-PD-1, czyli ipilimumabu z pembrolizumabem. A szkoda, bo jest to najskuteczniejsza metoda leczenia.

Dlaczego w terapii czerniaka leczenie uzupełniające jest tak istotne?

Jeśli terapia adjuwantowa, czyli tzw. uzupełniająca, stosowana jest bezpośrednio po leczeniu chirurgicznym, to skutecznie zmniejsza ona ryzyko nawrotu czerniaka, co z kolei korzystnie wpływa na rokowania pacjenta i poprawia wyleczenia chorych. Obecnie są dwa sposoby stosowania takiego leczenia – poprzez terapię celowaną lub immunoterapię, a stosowane leki utrwalające to między innymi pembrolizumab, niwolumab lub dabrafenib z trametynibem. Terapia trwa rok i z badań klinicznych wynika, że zmniejsza ryzyko nawrotu czerniaka od 25 do 50 proc. To bardzo dużo! Niestety terapie te nie są powszechnie refundowane, a pacjenci mają do nich dostęp jedynie w ramach RDTL, czyli ratunkowego dostępu do technologii lekowych. W praktyce oznacza to, że chory musi uzyskać indywidualną zgodę Ministra Zdrowia, aby otrzymać dostęp do terapii. Dlatego też tak istotne jest wdrożenie tych preparatów do refundowanego programu lekowego.

Jak przedstawiają się aktualne rekomendacje diagnostyczno-terapeutyczne u chorych na czerniaka w sytuacji obowiązujących restrykcji w Polsce?

Jeśli chodzi o diagnostykę, to nie zaszły tutaj duże zmiany, gdyż dermatoskopii nie można wykonywać poprzez e-wizyty. Duża zmiana dotyczy leczenia chirurgicznego, bo obecnie po stwierdzeniu przerzutów tylko w węźle wartowniczym, nie wycina się wszystkich węzłów, a można od razu zastosować leczenie uzupełniające. Zmienił się także sposób dawkowania leków. Zwykle były one podawane co 2-3 tygodnie lub co 4-6 tygodni. Ponieważ pojawiły się nowe dane, że ich skuteczność jest niemalże identyczna, to promujemy stosowanie leczenia w większych odstępach czasu tak, by chory miał, jak najmniejszy kontakt ze służbami medycznymi.

Next article