Skip to main content
Home » Serce i krew » Obniż cholesterol – nie czekaj na zawał serca
Serce i krew

Obniż cholesterol – nie czekaj na zawał serca

Podwyższony cholesterol latami może nie dawać objawów, ale stopniowo uszkadza naczynia krwionośne i zwiększa ryzyko zawału serca i udaru.

Prof. dr hab. n. med. Maciej Banach

Uniwersytet Medyczny w Łodzi oraz Johns Hopkins University w Baltimore, MD, USA

Skąd bierze się podwyższony cholesterol i dlaczego długo nie daje objawów?

Najczęściej z błędów dietetycznych i braku ruchu. Znaczenie mają też oczywiście uwarunkowania genetyczne, takie jak rodzinna hipercholesterolemia czy inne dziedziczne zaburzenia lipidowe, ale to zaledwie ułamek procenta pacjentów z hipercholesterolemią.

Nadmiar cholesterolu odkłada się w naczyniach, prowadząc do powstawania blaszki miażdżycowej i stanu zapalnego. Miażdżyca postępuje latami, a to, kiedy dojdzie do obstrukcyjnego zwężenia tętnicy wieńcowej i pojawią się objawy, zależy od wielu czynników. Jeśli zaburzenia lipidowe idą w parze z brakiem ruchu, paleniem tytoniu, nadciśnieniem czy otyłością, będzie przebiegała szybciej.

Czym grozi nieleczony cholesterol?

Zaawansowana miażdżyca zwiększa ryzyko zawału serca, udaru niedokrwiennego mózgu, choroby tętnic obwodowych, a nawet nagłego zgonu sercowego. Bardzo groźnym powikłaniem, które dotyka 74 tys. Polaków rocznie, jest udar niedokrwienny mózgu. Inwestujmy w swoje zdrowie jak najwcześniej, a nie dopiero kiedy już pojawi się ból w klatce piersiowej.

Jak dbać o odpowiedni poziom cholesterolu?

Kluczem jest styl życia: dieta sprzyjająca obniżeniu cholesterolu oraz ruch.

Należy unikać lub ograniczyć tłuszcze trans oraz tłuszcze nasycone i zastąpić je kwasami mono-, a przede wszystkim wielonienasyconymi: z ryb, orzechów czy oliwy z oliwek.

Regularny wysiłek fizyczny zmniejsza stan zapalny, obniża stężenie lipoprotein bogatych w triglicerydy, wspiera redukcję masy ciała i pomaga obniżyć poziom cholesterolu LDL.

Kiedy nie mamy wskazań do leczenia, możemy sięgnąć po nutraceutyki, by wzbogacić naszą dietę. Należy jednak zdecydowanie podkreślić, że to uzupełnienie diety, a nie zamiennik leków. Jednymi z najlepiej przebadanych są polifenole z bergamoty, które zwłaszcza w dużych dawkach (400-1000 mg) mogą obniżać poziom LDL o nawet 15 proc. W polskich rekomendacjach mamy też m.in. berberynę, kwasy omega-3, kurkuminę, spirulinę czy karczoch. Niestety na tej liście, z powodu trudnej do zrozumienia decyzji EFSA, nie może już być monakoliny K z czerwonego ryżu. Jeśli nie mamy jeszcze wskazań do leczenia, wybierajmy preparaty o dobrej jakości produkcji (z apteki) – bez zanieczyszczeń i stosujmy w zalecanych dawkach.

Next article