Home » Serce i krew » Uwaga na tłuszcze nasycone, czyli profilaktyka chorób sercowo-naczyniowych od kuchni
Serce i krew

Uwaga na tłuszcze nasycone, czyli profilaktyka chorób sercowo-naczyniowych od kuchni

2-Marta-Kałużna-Oleksy-WP
2-Marta-Kałużna-Oleksy-WP

Dr n. med. Marta Kałużna-Oleksy

Sekretarz Sekcji Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, Klinika Kardiologii Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, Szpital Kliniczny Przemienienia Pańskiego

Już ponad 50 proc. Polaków boryka się ze zbyt wysokim cholesterolem. Zestawiając tę ponurą statystykę z informacją, że nawet co trzecia dorosła osoba cierpi na nadciśnienie, otrzymujemy śmiertelną kombinację – wielokrotnie większe ryzyko zawału serca lub udaru mózgu. Na przeszkodzie w zadbaniu o swoje zdrowie stoi jednak… nasza niewiedza. Badania wykazują, że nawet 65 proc. osób wykazujących podwyższony poziom cholesterolu nie jest tego świadoma.

Cholesterol pełni w naszym organizmie bardzo ważną funkcję, służąc jako budulec błon komórkowych, a także uczestnicząc w syntezie kwasów żółciowych, hormonów i witamin, w tym np. witaminy D. Zbyt wysokie stężenie cholesterolu LDL (nazywanego również „złym” cholesterolem) okazuje się jednak zabójcze. Dowiedziono bowiem, że związane jest ono z rozwojem miażdżycy w tętnicach, co w konsekwencji może prowadzić do ich zwężenia lub zamknięcia, w konsekwencji prowadząc do zawału serca. Natomiast odpowiednie leczenie wysokich stężeń złego cholesterolu pozwala zahamować rozwój miażdżycy, a nawet doprowadzić do regresji blaszki miażdżycowej.

Dlatego też nieodzownym elementem skutecznej profilaktyki pierwotnej i wtórnej chorób sercowo-naczyniowych jest zmiana nawyków żywieniowych. Jedną z podstawowych decyzji powinna być znaczna redukcja artykułów spożywczych zawierających tłuszcze nasycone oraz tłuszcze nienasycone typu trans, które bezpośrednio wpływają na poziom cholesterolu we krwi. Niestety w przeciwieństwie do diety śródziemnomorskiej, której zbawienne właściwości zachwalają kardiolodzy, polska kuchnia obfituje w produkty niesprzyjające zdrowemu sercu. Należą do nich przede wszystkim tłuste produkty mięsne, takie jak: boczek, smalec, tłuste wędliny i produkty odzwierzęce (pełnotłuste produkty mleczne), takie jak mleko, śmietana, masło czy tłuste sery żółte i topione. Do najczęściej spożywanych źródeł tłuszczów trans należą zaś przede wszystkim wyroby cukiernicze zawierające powszechnie używany olej palmowy lub kokosowy – przede wszystkim czekolada, ciasta i ciastka. Całkowite wykluczenie tych produktów może być jednak bardzo trudne. Dlatego też eksperci zalecają ograniczenie ich do maksymalnie 300 mg dziennie.

Dieta zdrowa dla serca powinna dążyć do zastąpienia tłuszczu pochodzenia zwierzęcego przez roślinne, a na zimno – olej lniany, rzepakowy, słonecznikowy, sojowy i również oliwę z oliwek. Należy pamiętać, że zalecana ilość tłuszczu to jedynie 3 porcje dziennie. Warto zwrócić uwagę na fakt, że sama dieta to jednak nie wszystko. W celu obniżenia ryzyka wystąpienia zawału serca czy udaru mózgu konieczna jest regularna aktywność fizyczna. Towarzystwa kardiologiczne zalecają 150 minut aktywności fizycznej o umiarkowanym nasileniu tygodniowo lub 75 minut aktywności o intensywnym nasileniu albo kombinację obu tych metod. Stosując odpowiednią dietę, prowadząc aktywny tryb życia i utrzymując prawidłową masę ciała, możemy kształtować nasz poziom cholesterolu, obniżając ryzyko wystąpienia w przyszłości niekorzystnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.

Next article