Skip to main content
Home » Serce i krew » Żylak jest bardziej zaawansowanym objawem. Niewydolność żylna zaczyna się dużo wcześniej
Serce i krew

Żylak jest bardziej zaawansowanym objawem. Niewydolność żylna zaczyna się dużo wcześniej

Problemy z krążeniem żylnym mogą wywoływać nie tylko objawy tak popularne, jak obrzęki nóg czy żylaki, ale również zmiany skórne czy problemy natury intymnej. Niewydolność żylna rozwija się stopniowo. Najważniejsze jest jej wczesne rozpoznanie i działania spowalniające postęp.

Dr hab. n. med. Łukasz Paluch, profesor CMKP

Zajmuje się leczeniem niewydolności żylnej, właściciel Instytutu Dopplera

Jakie objawy wskazują na problemy z krążeniem żylnym? Jak się je mierzy i klasyfikuje?

Rozmawiając o tym, nie możemy mówić tylko o kończynach dolnych, ale również o miednicy mniejszej, jamy brzusznej, ponieważ w całym tym obszarze dochodzi do spływu żyły głównej dolnej. Musimy też zrozumieć, skąd się w ogóle bierze niewydolność żylna. Żylak jest jej ostatnim objawem. To stan, który zaczyna się dużo wcześniej – od uszkodzenia warstwy wewnętrznej naczynia, np. w wyniku nadciśnienia żylnego wynikającego z zaburzeń hormonalnych, ucisku czy pozycji stojącej. Dochodzi do napierania krwi na ściany naczyń żylnych i ich destrukcji. Prowadzi to do obrzęku i stanu zapalnego.

Układ naczyniowy jest bardzo rozbudowany, otacza niemal każdą strukturę w organizmie. Objawy są więc różne. Może to być obrzęk w kończynach dolnych, pajączki w okolicy kostki przyśrodkowej, zwiększona podatność na zakażenia grzybicze paznokci lub niegojące się rany. Idąc dalej w górę, w kierunku ud, będzie to ciężkość nóg, uczucie wypełnienia, rozpierania czy napięcia. Jeszcze wyżej, w okolicach intymnych, może występować rozpieranie pochwy lub ból po stosunku, utrudnione osiąganie satysfakcji seksualnej czy bolesne miesiączki.

Jeśli chodzi o klasyfikacje – najważniejsza to CEAP

Jakie konsekwencje może mieć nieleczona niewydolność żylna?

U osób z nadciśnieniem żylnym, u których krew permanentnie napiera na ściany naczyń, dochodzi do uszkodzenia małych naczynek, czyli mikrokrążenia. Z jednej strony, krew nie ma jak odbierać metabolitów z tkanek, więc pojawiają się zmiany dermatologiczne, świąd, pergaminowacenie i czernienie skóry, żylaki i owrzodzenia żylne. Z drugiej strony, niewydolność żylna powoduje, że krew wolniej płynie. Z uwagi na to łatwiej może ulec wykrzepieniu, czyli zakrzepicy. Może przez to dojść do zagrażającej życiu zatorowości płucnej.

Jakie są najlepsze metody łagodzenia objawów i spowalniania rozwoju choroby?

Jeśli już pojawi się żylak, to niestety jedyną drogą leczenia jest jego eliminacja. Można to zrobić w sposób nowoczesny, czyli wykorzystując zabiegi wewnątrznaczyniowe. Sięgamy po to, kiedy już doszło do całkowitego uszkodzenia zastawek.

Najważniejsze jednak jest to, co możemy zrobić wcześniej. Musimy niwelować czynnik wywołujący, czyli nadciśnienie żylne. Należy poprawić przepływ krwi, przede wszystkim poprzez sport. Serce tylko w niewielkim stopniu pompuje krew w naszym układzie żylnym. Robią to głównie mięśnie stóp, łydek czy ud.

Drugą kwestią jest leczenie zachowawcze, czyli kompresoterapia i leczenie farmakologiczne. Głównym zadaniem leków wenoaktywnych jest poprawa napięcia ścian naczyń krwionośnych, uszczelnienie ich oraz usprawnienie przepływu krwi i limfy w obrębie kończyn dolnych. Diosmina jest jedną z substancji rekomendowanych przez towarzystwa flebologiczne w celu spowolnienia procesów niewydolności, stanu zapalnego w naczyniach oraz zniwelowania objawów. Diosmina moduluje tonus naczyniowy i wpływa na hamowanie progresji stanu zapalnego. Poza diosminą są też inne substancje stosowane w leczeniu przewlekłej niewydolności żylnej takie jak ruszczyk, hesperydyna, wyciąg z liści czerwonego wina, rutyna i witamina C.

Uważa się, że niektóre bakterie jelitowe (estrobolom) mają zdolność regulowania poziomu estrogenu, a zaburzenia poziomu tego hormonu bardzo mocno wpływają na uszkodzenie naczyń. Zaburzenie mikrobioty wywołuje też stan zapalny, co również wpływa na ich przeciążenie.

Next article