Zespół jelita nadwrażliwego (IBS) to jedna z najczęstszych czynnościowych chorób układu pokarmowego. Coraz większą uwagę zwraca się na rolę, jaką w rozwoju jej objawów odgrywa nieprawidłowy skład bakterii w jelitach. Jak więc zadbać o równowagę mikrobioty?

Prof. dr hab. n. med. Grażyna Maria Rydzewska
Kierownik Katedry Gastroenterologii i Żywienia Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA, wiceprezes Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, członek Zarządu Polskiego Klubu Trzustkowego
Jak kolonizacja bakteryjna jelit wpływa na objawy zespołu jelita nadwrażliwego?
Przez lata IBS był traktowany jako choroba psychosomatyczna. Nadal nie skreśla się znaczenia stresu – ma on przecież wpływ na nasilenie wielu chorób, więc u pacjentów z objawami depresji czy lęku przebieg IBS-u może być cięższy. Jednak kluczową rolę w patogenezie odgrywają zaburzenia mikrobioty jelitowej.
Dotyczą one przede wszystkim jelita grubego, ale nie tylko. W przypadku niektórych objawów towarzyszących IBS-owi, szczególnie takich jak wzdęcia czy uczucie pełności, mamy do czynienia z rozrostem nieprawidłowej mikrobioty w jelicie cienkim, czyli SIBO. Udowodniono, że znacznie częściej występuje on u pacjentów z zespołem jelita nadwrażliwego.
Nieprawidłowa mikrobiota prowadzi m.in. do zmniejszenia produkcji krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych, co może być związane z niewłaściwą dietą. Konsekwencją tego jest nieprawidłowe funkcjonowanie osi mózgowo-jelitowej (w obie strony), co uznaje się za główną przyczynę IBS-u.
Dlaczego maślan sodu (sól kwasu masłowego) jest ważny dla nabłonka jelita grubego i homeostazy mikrobioty?
Kwas masłowy ma wiele korzystnych działań ogólnoustrojowych. Jest również niezwykle istotny dla bariery jelitowej, ponieważ jako krótkołańcuchowy kwas tłuszczowy stanowi podstawowy element budujący integralność błony śluzowej jelita. Ponadto jest źródłem energii dla kolonocytów (red. – komórek nabłonkowych jelita grubego).
Integralność bariery jelitowej jest ważna w wielu chorobach jelit i przewodu pokarmowego – szczególnie w chorobach czynnościowych, takich jak IBS, oraz zapalnych, jak IBD, ale także np. w cukrzycy, insulinooporności, otyłości czy celiakii.
W warunkach fizjologicznych kwas masłowy to produkt endogenny, czyli wytwarzany naturalnie w jelicie grubym przez bakterie probiotyczne w procesie trawienia błonnika, szczególnie rozpuszczalnego. Jeśli mikrobiota jest nieprawidłowa albo pacjent stosuje tzw. dietę zachodnią – bogatą w cukry, tłuszcze czy produkty wysoko przetworzone – to kwasu masłowego jest za mało, a to zaburza homeostazę w jelitach. W takich sytuacjach można rozważać suplementację mikrootoczkowanym kwasem masłowym. Tylko taka jego forma dostanie się do jelita grubego i będzie miała możliwość naśladowania endogennego kwasu masłowego.
Jak prebiotyki wspierają wzrost korzystnych bakterii jelitowych?
Prebiotyki stwarzają lepsze środowisko dla rozwoju korzystnych bakterii w jelitach. Są także substratem do produkcji endogennych krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych.
Do prebiotyków zaliczamy m.in. błonnik. Dla utrzymania prawidłowego stężenia krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych zaleca się dietę śródziemnomorską, z przewagą błonnika rozpuszczalnego.
Czy zabezpieczenie probiotyków przed kwasem żołądkowym zwiększa skuteczność kolonizacji jelit?
Odpowiednio zaprojektowany preparat nie uwalnia się w żołądku, tylko w dalszych częściach przewodu pokarmowego. Zgodnie z europejskimi standardami produkt zaliczany do grupy probiotyków powinien mieć co najmniej jedno dobrze zaprojektowane randomizowane badanie kliniczne potwierdzające jego działanie. Nie wystarczy więc sam fakt, że preparat ma np. otoczkę chroniącą przed kwasem żołądkowym. Powinniśmy wybierać probiotyki rekomendowane przez lekarzy i odpowiednio przebadane.