Skip to main content
Home » Zdrowy oddech » Alergiczny nieżyt nosa w dobie COVID-19 – co warto wiedzieć?
zdrowy oddech

Alergiczny nieżyt nosa w dobie COVID-19 – co warto wiedzieć?

nieżyt nosa
nieżyt nosa

Chorzy na ANN często szukają odpowiedzi na pytanie, czy objawy, jakie się u nich nasilają to nadal choroba, z jaką mierzą się od dłuższego czasu, czy może są to pierwsze symptomy COVID-19? Jak je odróżnić, monitorować i dlaczego tak ważna jest kontynuacja leczenia?

Andrzej-Emeryk

Prof. dr hab. n. med. Andrzej Emeryk

Kierownik Kliniki Chorób Płuc i Reumatologii Dziecięcej UM w Lublinie, specjalista pediatra, pulmonolog i alergolog

Jakie są dominujące objawy alergicznego nieżytu nosa? Przez jakie alergeny są one wywoływane oraz o jakiej porze roku (w jakim sezonie) są nasilone?

Alergiczny nieżyt nosa (ANN) jest z reguły przewlekłym procesem zapalnym, zależnym od przeciwciał IgE, wywołanym działaniem alergenów środowiskowych.

Zasadnicze objawy choroby to:
– wyciek wodnisty z nosa,
– zatkanie nosa,
– kichanie,
– świąd nosa.

Bardzo często tym objawom towarzyszy zaczerwienie oczu, ich świąd czy łzawienie. Choroba jest wywoływana przez alergeny zawarte w pyłkach roślin wiatropylnych, zarodnikach grzybów pleśniowych, odchodach roztoczy czy te pochodzące od zwierząt domowych. Przyczyną sezonowych alergii są pyłki drzew. Takich jak: olcha, leszczyna, brzoza, topola czy wierzba, pyłki traw i zbóż czy chwastów (bylica) lub krzewów. Alergie całoroczne są związane głównie z alergenami roztoczy kurzu domowego, sierścią, naskórkiem, wydzielinami i wydalinami zwierząt domowych (kot, pies, chomik, świnka morska) czy grzybów pleśniowych.

Jak wygląda jakość życia chorych z alergią w dobie pandemii COVID-19?

Nie ma danych o gorszej jakości życia chorych na choroby alergiczne w dobie pandemii, pod warunkiem regularnego przyjmowania dotychczasowych leków. Szczególne znaczenie ma kontynuacja glikokortykosteroidów wziewnych u chorych na astmę lub/i donosowych u chorych na ANN czy leczenia nowoczesną kombinacją leków sterydowych i przeciwhistaminowych.

apsik, zdrowy oddech

Leczenie objawowe i leczenie przyczynowe alergicznego nieżytu nosa – tu pojawia się kluczowa kwestia – przerwać czy kontynuować leczenie w czasie pandemii COVID-19?

Najważniejsze jest utrzymanie leczenia przyczynowego i zabezpieczenie chorego w leki działające na objawy ANN. Glikokortykosteroidy donosowe są najważniejszą grupą leków w terapii wszystkich postaci ANN, zarówno u dzieci, jak i dorosłych. Aktualne zalecenia ekspertów amerykańskich, europejskich oraz Polskiego Towarzystwa Alergologicznego nakazują stałe podawanie leków z tej grupy w okresie pandemii koronawirusowej. Podobna sytuacja dotyczy wszystkich form immunoterapii alergenowej­, popularnie zwanej odczulaniem.

Kiedy ANN predysponuje do astmy?

Każda postać ANN predysponuje do astmy. Jednakże objawy astmy częściej prezentują chorzy na ANN wywołany alergenami roztocza kurzu domowego niż z uczuleniem na pyłki roślin wiatropylnych. Ryzyko astmy rośnie także u chorych z niekontrolowanym, źle leczonym ANN (dotyczy wszystkich postaci choroby).

Next article
Home » Zdrowy oddech » Alergiczny nieżyt nosa w dobie COVID-19 – co warto wiedzieć?
zdrowy oddech

Wpływ zanieczyszczeń powietrza na układ oddechowy

Intuicyjnie wydaje się jasne, że wpływ zanieczyszczeń powietrza na nasze zdrowie musi dotyczyć układu oddechowego. Nasze drogi oddechowe i płuca jako pierwsze mają kontakt ze szkodliwymi substancjami zawartymi w powietrzu. Układ oddechowy to także główna droga, którą zanieczyszczenia powietrza wnikają do naszego organizmu, powodując dalsze szkody, także w układzie krążenia, a nawet w układzie nerwowym.

Jakub Jędrak

Polski Alarm Smogowy (Warszawa Bez Smogu)

Faktycznie, zanieczyszczenie powietrza jest jednym z najważniejszych szkodliwych czynników środowiskowych wpływających na rozwój i funkcjonowanie układu oddechowego. Przez „zanieczyszczenie powietrza” rozumiem tu przede wszystkim substancje takie jak pył zawieszony, tlenki azotu, tlenki siarki i ozon.

Negatywny wpływ zanieczyszczeń powietrza zaczyna się już w czasie życia płodowego. Badania prowadzone w Krakowie pokazały, że dzieci matek narażonych w czasie ciąży na wyższe poziomy zanieczyszczeń rodzą się mniejsze, lżejsze i mają słabiej rozwinięty układ oddechowy, niż dzieci matek oddychających czystszym powietrzem. Przekłada się to na częstsze występowanie objawów świadczących o zapaleniu górnych i dolnych dróg oddechowych u niemowląt, a w przypadku dzieci w wieku przedszkolnym, na niższe wartości całkowitej objętości wydechowej płuc i częstsze występowaniu infekcji dróg oddechowych.

Także po urodzeniu, narażenie na zanieczyszczenia powietrza zwiększa ryzyko infekcji dróg oddechowych (zapalenia oskrzeli, zapalenia płuc), zwłaszcza u dzieci i osób starszych. W przypadku osób starszych, taka infekcja niestety często kończy się śmiercią.

Jeśli chodzi o choroby obturacyjne – astmę i przewlekłą obturacyjną chorobę płuc (POChP), to wpływ zanieczyszczeń na powstawanie nowych przypadków tych chorób nie jest do końca pewny. To nie liczba przypadków astmy czy POChP w populacji wykazują wyraźną korelację z poziomem zanieczyszczeń, a zaostrzenia obu tych chorób. Liczba zaostrzeń zauważalnie rośnie, kiedy jakość powietrza się pogarsza.

Badania naukowe pokazują też wyraźnie, że zanieczyszczenia powietrza zwiększają zapadalność i umieralność na raka płuca. W 2013 r. Międzynarodowa Agencja Badań nad Rakiem (IARC) uznała pył zawieszony za substancję o udowodnionym działaniu rakotwórczym (grupa I). Rok wcześniej za kancerogenne zostały również uznane spaliny emitowane przez silniki Diesla.

Kancerogenem jest też występujący w pyle zawieszonym benzo[a]piren (BaP), a także inne wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA). Warto przypomnieć, że od lat stężenia BaP w polskim powietrzu są od kilku do kilkunastu razy wyższe od wartości dopuszczonej prawem unijnym, i jednocześnie kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt razy wyższe niż w większości miejsc w zachodniej Europie.

Ryzyko zachorowania na raka płuca, związane z wieloletnim narażeniem na zanieczyszczenia powietrza, jest zazwyczaj znacznie mniejsze niż ryzyko związane z wieloletnim paleniem tytoniu. Dotyczy jednak praktycznie całej populacji: zarówno osób palących, jak i niepalących!

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), wpływowi zanieczyszczenia powietrza można było w 2010 r. przypisać na całym świecie ok. 223 tys. (czyli ok. 15 proc.) zgonów z powodu raka płuca.

Warto jednak pamiętać, że (podobnie jak w przypadku POChP) to palenie papierosów odpowiada wciąż za ogromną większość przypadków nowotworów płuc. Dlatego też bardzo gorąco zachęcam wszystkich palaczy tytoniu do jak najszybszego rzucenia nałogu!


Co każdy z nas powinien wiedzieć o smogu?

Next article