Home » Zęby » Jak radzić sobie z wirusem opryszczki?
Zęby

Jak radzić sobie z wirusem opryszczki?

Lek. dent. Agnieszka Kukawczyńska-Chwałek

Rezydent chirurgii stomatologicznej, członek Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego

Opryszczka to choroba wirusowa. Czynnikiem sprawczym jest patogen tzw. Herpes Simplex Virus (HSV). Wyróżnia się dwa szczyty częstości zakażeń. Pierwszy pomiędzy 6 miesiącem życia a 5 rokiem życia oraz drugi w okresie nasilenia kontaktów intymnych w wieku około 20 lat.

W ostatnich latach zauważalna jest zmiana w epidemiologii zakażeń tym wirusem, prowadząca do przesunięcia zakażeń pierwotnych na starsze grupy wiekowe. Jednakże powszechność tego zjawiska jest i tak bardzo duża. Zakażonych jest już około 40-50 proc. młodzieży w wieku 14-17 lat i aż 80 proc.-90 proc. w grupie starszych dorosłych. Wirus może bytować w jamie ustnej w formie widocznej klinicznie powodując różne choroby, w formie bezobjawowej nie dając objawów lub pozostawać w farmie utajonej i czekać na sprzyjające warunki do rozwoju. 

Klinicznie wykrywalna infekcja nawrotowa pod postacią np. opryszczki wargowej, pojawia się u 20-40 proc. pacjentów zakażonych. Większość osób zakażonych HSV nie ma objawów chorobowych, co może powodować mylne przeświadczenie o braku zakażenia tym patogenem. Wirus Herpes Simplex może jednak pozostać w formie utajonej w organizmie gospodarza i czekać na sprzyjające warunki do rozwoju choroby bądź też do transmisji wirusa na inną osobę. Chcąc mieć pewność, że nie jesteśmy zakażeni HSV, powinniśmy wykonać badanie z krwi tzw. badanie serologiczne metodą ELISA, które wykrywa zakażenie tym wirusem. Z uwagi na rozpowszechnienie tego zakażenia, każdy powinien siebie traktować jak osobę zakażoną i stosować ogólne zasady bezpieczeństwa minimalizującego ryzyko przeniesienia wirusa na innych.

Pamiętajmy, że źródłem zakażenia mogą być wszelkie wydzieliny jak ślina, kał, łzy, mocz, wydzielina kanału rodnego, nasienie, zmiany skórne czy krew. Jednak głównym źródłem transmisji wirusa HSV jest ślina. Trzeba edukować pacjentów o zakaźności śliny, ryzyku przeniesienia zakażenia w czasie całowania, używania wspólnych przedmiotów branych do buzi np. szczoteczki do zębów, picie z tej samej szklanki, o ryzyku transmisji zakażenia w czasie kontaktów orogenitalnych i to nie tylko w trakcie występowania epizodu opryszczki wargowej, ale przynajmniej przez 10 dni od momentu jej wystąpienia. Wrotami zakażenia, czyli miejscem, gdzie patogen wnika do organizmu są jama ustna, nabłonek narządów płciowych, oczy, uszkodzona skóra.

Dla pewnych grup w populacji, wirus ten może być bardzo groźny np.: noworodki, niemowlęta, małe dzieci, osoby z poważnym chorobami ogólnoustrojowymi, powodując stany zagrażające życiu chorego. Chcąc chronić siebie przed atakiem uśpionego dotąd wirusa w naszym organizmie pamiętajmy o unikaniu tzw. czynników spustowych. To inaczej bodźce, które aktywują patogen. Zaliczamy do nich: osłabienie odporności organizmu, zmęczenie, stres, przegrzanie, oziębienie, miesiączka czy inne zaburzenia hormonalne, niedobory żelaza, niedożywienie, ekspozycja na promieniowanie UV, miejscowe podrażnienie np. kosmetykami, urazy, leczenie stomatologiczne, zabiegi kosmetyczne.

Gdy już jednak dojdzie do rozwoju opryszczki powinniśmy się wspomóc lekami. Najliczniejszą grupą obecnie stosowanych w praktyce klinicznej leków przeciwwirusowych jest acyklovir. Sprzyja on zdrowieniu łagodząc symptomy i czas trwania choroby. Nie działa niestety na uśpionego wirusa. W zależności od stopnia uciążliwości opryszczki wargowej stosuje się go ogólne pod postacią tabletek lub miejscowo pod postacią maści czy kremów. Dodatkowo zaleca się: oszczędny tryb życia, unikanie słońca, przeziębień, zbyt intensywnej pracy.

Next article